piątek, 12 października 2012

A tak robię

Żeby nie było,
dziergam sobie - oto dowód:

tylko robię parę rzeczy na raz,
a to na drutach, a to na szydełku i tak mi schodzi.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających!

niedziela, 7 października 2012

Kraków za dnia

Trochę mnie tu nie było, a to przez wyjazd do Krynicy,
z którego wstawię zdjęcia.
Dziś druga część Krakowa - za dnia :)
 Kościół Mariacki - widok z ul. Floriańskiej
 
 Kościół Mariacki - widok z Rynku - jak widać kwiaciarki są :)
 Postawili fontannę na Rynku, pierwszy raz ją widziałam :)

  W tle fontanny pomnik A. Mickiewicza.


 Gołębie to chyba znak Krakowa. Na Rynku jest ich pełno.
Pamiętam, z  jak tam mieszkałam, to nie były nasze ulubione ptaki :)
 Krakowscy rysownicy.
 Wieża ratuszowa na Rynku.
Kościół Pijarów na ul. Pijarskiej.

Miło tam być, zobaczyć co się pozmieniało od czasów studiów :)

Dalej powstają kwadraty na szydełku do kocyka, tak że coś robię.

Pozdrawiam
Ania

piątek, 21 września 2012

Kraków wieczorem

a raczej Wawel wieczorem, choć są też inne zdjęcia.
Pod Wawelem:

:
Wawelskie Wzgórze:
:


ul. Grodzka:
Teatr Słowackiego:
Będąc w Grodzie Kraka wybrałam się wieczorem na spacer,
porobiłam trochę zdjęć.
Pozdrawiam!

środa, 19 września 2012

Psiak

Siostra ma psiaka, niby jeszcze junior, choć nie wygląda :)
Ma 4 miesiące i rośnie jak na drożdżach.
A dokuczny :) jak każdy maluch chyba :) Jedak wnosi sporo radości.
Zastanawiamy się , gdzie się podział ten mały psiak :)
Czasem pozuje, a czasem uda się mu ładne zdjęcie zrobić.

Taki był na początku....
("Co by tu ugryźć.....
a może ten palik co jest z tyłu wyciągnąć" :)
 Lubi tam leżeć,
         a najbardziej obgryzać trawkę zieloną :)    
                                      Schował się za kwiatkami, co by nie było widać
                                           jak je obgryza (czego mu nie wolno robić)






Na spacerze...
Nie zły jest przekręt,... jak szliśmy to był zmęczony i się kładł, a gdy odpoczywaliśmy to szalał :)




Pozdrawiam!

środa, 12 września 2012

"Niebo w gębie"...

...ale czy na pewno...
Zrobiłam ostatnio ciasto na niedzielę, bo zaintrygowała mnie nazwa. Wyszukałam przepis na ciasto w internecie, porównałam.
Większość się nim zachwycała, a raczej jego smakiem, a ja...
hmmm ...nie nazwałam bym go tak. Po "przegryzieniu" się składników jest ok, ale żeby się nim zachwycać... to nie. Osobno masę orzechową lubię, jabłka też, ale razem mi raczej nie gra ten smak.
Smak to rzecz gustu i każdy ma inny :)
Przepis znajduje się na zdjęciu.
Pozdrawiam!

sobota, 8 września 2012

Nora Roberts "Cienie nocy"

Dwie w jednej - tak można powiedzieć,
aczkolwiek powiązane ze sobą opowieści. 

Fragment z pierwszej książki:

" - Posłuchaj - położył jej ręce na ramionach. - Muszę załatwić kilka telefonów. A potem mógłbym rzucić okiem na ten przeciek.
Uśmiechnęła się.
- Rzucić okim to ja mogę sama, Cwaniaczku. Chcę, żeby mu to ktoś naprawił.
 Boyd pochylił się do przodui musnął jej wargi.
- Daj mi tylko klucz francuski."

Udanego weekendu Wam życzę!

wtorek, 4 września 2012

Etui na czytnik

I mamy wrzesień...
dzieci poszły do szkoły,
zaczęła się jesień, choć ta kalendarzowa przyjdzie później,
zrobiło się chłodniej, są warzywa - można tak długo :)

Ostatnio zrobiłam na szydełku etui na czytnik. 
Trochę mi się nie widzi, ale właścicielka stwierdziła,
że używa go w pociągu i grunt żeby miał "opakowanie" :)


 Etui zrobione jest na szydełku. Z włóczki akrylowej.
Nie ważyłam go i niestety już nie zważę, ale było lekkie :)