środa, 20 sierpnia 2014

Taki sobie post...



Nie próżnuję, o nie! Gdzie ja bym nic nie robiła. 
Nawet ostatnio moja Ciocia zapytała, czy jest czas ,
że mam "wolne" :) 
No nie wiem - musi mi się bardzo nie chcieć :) 
Staram się skończyć sweter przed jesienią :) 
do tego na bieżąco robię serwetkę - zieloną - Siostra się ucieszy, 
bo lubi zielony , ale nie, nie oddam :)
 Ta w końcu będzie moja, bo mi potrzebna :)

Poza tym "nalewka" aroniowa i dżem z cukinii. 
Wyczytałam, że dżem jest dobry. Na próbę zrobiłam trochę
i okazał się pyszny na tyle, 
że Siostra wzięła przepis i zrobiła na zielono dżem :) 
Kolor i smak zależy od dodanej galaretki :)
Przepis na nalewkę od Wujka,
 który twierdzi , że jest ona bardzo dobra :) 
Nie podważam jego zdania, próbowałam i mi smakuje.
Siostra twierdzi, 
że słodka i alkoholu nie czuć :)
Wszak w nalewce ma być czuć owoce a nie alkohol. 

Pozdrawiam serdecznie!
Ania

sobota, 2 sierpnia 2014

„Jak w niebie” Marc Levy



 
(zdjęcie okładki z internetu)


„Arthur wstał i podszedł do drzwi, przekręcił zamek i odwrócił się na pięcie. (…)
-Widzę, że przez Twój dom przetoczyła się wojna, a ty przegrałeś?
Arthur milczał.
-Rozumiem, poddali Cię torturom , przecięli struny głosowe.(…)
-Nie mam pojęcia dokąd się wybierasz, ale jeśli między ludzi, radziłbym zrzucić te łachy i ubrać się normalnie. Mógłbyś też umyć przynajmniej twarz.”

  
"Wyobraź sobie, że chcesz zrozumieć, czym jest rok życia; zapytaj o to studenta, który oblał roczny egzamin. A miesiąc życia? Porozmawiaj o tym z matką, która urodziła wcześniaka i czeka, aby go wyjęto z inkubatora. A tydzień? Zapytaj człowieka, który pracuje w fabryce czy kopalni, żeby wyżywić rodzinę. Dzień? O tym powiedzą ci zakochani, rozdzieleni przez los i czekający na następne spotkanie. Czym jest godzina? O to trzeba zapytać osobę cierpiącą na klaustrofobię, którą awaria uwięziła na godzinę w windzie. Sekunda: popatrz w oczy człowiekowi, któremu udało się uniknąć wypadku samochodowego."

(„Jak w niebie” Marc Levy)

Książkę kupiłam gdzieś na wyprzedaży i stwierdzam, 
że całkiem dobrze się ją czytało do poduszki. 
Może (przynajmniej dla mnie)
nie jest to jakiś znany autor, 
ale opisuje ciekawą historię.
Polecam na taką pogodę jaką teraz mamy :) 


Udanego weekendu
Pozdrawiam
Ania!

środa, 30 lipca 2014

Kolejna szydełkowa serwetka (11)

 Miała być moja.... miała, bo spodobała się Siostrze, 
a że nie chciałam jej odmawiać to ją jej dałam :)
No i jest taj, że znów muszę sobie wydziergać serwetkę :)
Dobrze, że mi koronka zostało, bo melanż fioletowy mi się podoba.
Kształt materiału w środku wyszedł owalny,
 ale właściciela nie , że oryginał był okrągły ;)
Pozdrawiam wakacyjnie!
Ania

Średnica: 34 cm
Szydełko: 1,25 mm
Kordonek: Violet Melange
Wzór: z niemieckiej gazetki "Die schonsten Deckchen",
 numeru dostrzec nie mogę, ale zakupiona w tym  roku w maju.   


sobota, 26 lipca 2014

Imieninowo

Dziś częstuję imieninowo kawką i moim ulubionym ciastem - WZką

(zdjęcia pochodzą z internetu)


Smacznego!

niedziela, 20 lipca 2014

Czy jesteś uzależniona od włóczki...



... taką zabawę znalazłam przeglądając TEN  blog.

1. Zawsze żałujesz, że właśnie nie dziergasz. – fakt :)

2. W twoim domu jest więcej włóczki niż jedzenia. – raczej tak,

3. Kiedy idziesz do ulubionej chińskiej restauracji, pałeczki do ryżu kojarzą ci się z ulubionymi drutami nr 8. – tak :)

4. Sprzedawcy w okolicznej pasmanterii wiedzą, jak masz na imię i jaki jest numer twojej karty kredytowej. –  zamawiam w pasmanteriach internetowych,

5. Masz zaczęte co najmniej 4 robótki. – niestety tak....

6. Owce to chodzące swetry. – :)

7. Sweter rozmówcy interesuje cię bardziej niż treść wypowiedzi. – różnie bywa ;)

8. Idziesz do sklepu ze swetrami i nic nie kupujesz, bo te same swetry zrobiłabyś sama i to lepiej. – dokładnie :)

9. Posiadasz przedmioty o dziwnych nazwach, takich jak licznik rzędów, agrafka dziewiarska i szydełko tunezyjskie. – pewnie :)

10. Co najmniej pięć robótek umiałabyś zrobić z pamięci. – mysię, że tak.

Muszę stwierdzić po udzieleniu odpowiedzi, że jestem uzależniona :)

Pozdrawiam!
Ania


sobota, 19 lipca 2014

"Rok w Poziomce" Katarzyna Michalak

Ostatnio coś nabrałam ochoty na czytanie i nadrabiam zaległości.
Przyszła pora na osławioną (przynajmniej dla mnie)
Katarzynę  Michalak, po ponoć dobrze pisze.
I w zasadzie moje poczucie humoru
nie może być temu przeciwne :)
Dialogi w książce wywołują u  czytelnika uśmiech,
 ale nie jest tak cały czas :)

Okładka książki Rok w Poziomce

Opis książki i zdjęcie okładki z "Lubimy czytać"

Historia Ewy – trzydziestokilkuletniej kobiety po przejściach, która postanawia spełnić wreszcie swoje marzenie i zamieszkać w ukochanym domu. Ale jak wszystko w życiu to marzenie ma również swoją cenę: Ewa, chcąc zarobić na kupno wymarzonego domku pod lasem podejmuje pracę w wydawnictwie przyjaciela (skądinąd bardzo atrakcyjnego) i ma za zadanie znaleźć prawdziwy bestseller…

I tu zaczynają się przygody…

Urzekająca historia ludzi, do których szczęście przyszło wtedy, gdy już przestawali w nie wierzyć. Sympatyczni bohaterowie, którzy przekonali się, że podarowane dobro – powraca podwójnie. 


Zostawiam was na weekend z książką.
Pozdrawiam!
Ania