piątek, 27 lipca 2012

Igrzyska Olimpijskie

Dziś zaczynają się Igrzyska.

Mają długą tradycję i są raz na cztery lata.
Dla sportowców liczą się przede wszystkim medale 
w tych prestiżowych zawodach. 
Dla organizatorów liczy się też pieniądz.
Kiedyś przerywano walki, na czas Igrzysk...

Ale co tam....
warto zobaczyć zmagania sportowców.
 Od nas zależy, czy będziemy te zmagania oglądać. 
Jedni lubią sport, inni nie.

Ja po mamie odziedziczyłam zamiłowanie do sportu,
o dziwo nie po tacie :)

Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Polskę!

wtorek, 24 lipca 2012

Kapliczka

Lubię robić ciekawe zdjęcia.
Kiedyś pewnie napiszę więcej na ten temat,
 a dziś tylko wzmianka o tym.
 A oto jedno z nich:
Po prostu musiałam wrzucić to zdjęcie.
Efekt  spaceru :)
Pozdrawiam!

sobota, 21 lipca 2012

"Miłości ich życia" Louis Baldwin

Zdjęcie trochę niewyraźne, ale ogólnie widać co ważne :)

Książka przedstawia pary, które znamy np. Antoniusza i Kleopatrę
czy Ronalda Reagan'a i Nancy Davis.
Każde opowiadanie przedstawia parę, gdy się spotkali.
Możemy dowiedzieć się, że ich życie nie było takie usłane różami jak nam się z zewnątrz wydaje.
Polecam tą książkę, zwłaszcza na pochmurne wieczory.

piątek, 13 lipca 2012

Malowaniy koszyk

Tata chciał go wyrzucić, bo się ucho urwało i niby już nie służył.
Znalazłam dla niego zastosowanie,
rzutem na taśmę go "uratowałam" i przemalowałam.
Jest krzywy, ale na trzymanie włóczki się nadaje :)
Przed moją ingerencją był brązowy.
Malowanie koszyka to strasznie monotonne 
zajęcie - przynajmniej dla mnie.
Wiem, że ma niedociągnięcia, ale taki będzie i już :)

poniedziałek, 9 lipca 2012

Prezent

Wygrałam kiedyś u Lucynki Candy, byłam jedną z wygranych :)
Różne zawirowania sprawiły, że prezent dotarł dopiero teraz.
Ale co dotarło:
 Miał być woreczek z lawędą wydziergany przez Lucynkę w wybranym kolorze z lawendą-i jest. 
Pachnie cudnie!
 Dostałam jeszcze, w tym samym kolorze, śliczną zakładkę frywolitkową do książki. Jakby obdarowująca zgadła, że uwielbiam czytać :)
I prezenty razem - DZIĘKUJE Lucynko!

wtorek, 3 lipca 2012

Publiczne dzierganie

Tak mi się spodobało szydełko, że wszędzie je można zmieścić,
szczególnie w torebce :) więc zabierałam je nawet na spacer.
Siadałam na ławeczce i dziergałam.

 Oto dowód: 

Ciekawe, czy dziwnie na mnie patrzono, czy to norma :)

sobota, 30 czerwca 2012

Ciasto cytrynowe

W taki upał jak dziś upiekłam ciasto cytrynowe.
Miało być inne, ale gorąco zmieniło moje plany.
Przepis podobny do tego, który miałam a inny :)
Znalazłam go na stronie margaryny Kasi.

 Ciasto cytrynowe
  • 250g margaryny
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 szklanki mąki
  • 1 cytryna
 Skórkę z cytryny zetrzeć, z owocu wycisnąć sok i wymieszać ze sobą. Margarynę utrzeć z cukrem, dodając pojedynczo jajka. Wymieszać jedną szklankę mąki z proszkiem do pieczenia i dodać do reszty. Następnie wlać sok z cytryny i wsypać pozostałą część mąki. Połączone składniki przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekłam w keksówce o wymiarach 35 x 11 cm,
w temperaturze 180 stopni, przez 50 minut.

Zamiast cukru pudru na posypanie może być
lukier cytrynowy - jak kto woli.