środa, 29 czerwca 2011

Wymianka książkowa

Zapisałam się jakiś czas temu na wymianę książkową u Sabinki,
której dziękuję za zorganizowanie wymianki.
Dzisiaj dotarła do mnie przesyłka od Karolinki
 
Dziękuję Karolinko za piękną przesyłkę. 

Co prawda ostatnio przeczytałam książkę Emily Giffin "Sto dni po ślubie", ale bardzo chętnie przeczytam jeszcze raz, tym razem w większym wydaniu. Emily jakoś mnie nie nuży :)  Do tego była jeszcze jedna książeczka oraz umilacze, piękna pocztówka z Paryża oraz zakładka z mojej ulubionej "Edycji Św. Pawła".

sobota, 25 czerwca 2011

"Sto dni po ślubie"

Uwielbiam książki.
Od najmłodszych lat pochłaniałam je w dużych ilościach.
Grunt, by autor potrafił zaciekawić czytelnika wymyśloną fabułą.

O Emily Giffin dowiedziałam się przypadkiem od koleżanki. Postanowiłam więc przeczytać jakąś książkę tej autorki i muszę powiedzieć, że jest całkiem niezła. Potrafi wciągnąć czytelnika w swój wyimaginowany świat. Bardzo przyjemnie i dość szybko czytało mi się "Sto dni po ślubie", ponieważ chciałam się dowiedzieć jak zakończy się historia głównej bohaterki. Polecam.

"Sto dni po ślubie", Emily Giffin
Dokładnie 100 dni po ślubie Ellen przypadkiem spotyka swojego byłego chłopaka, swoją wielką miłość. Zaczyna myśleć o nim co raz częściej, szkopuł tylko w tym, że już jest mężatką. Kobieta zaczyna przeżywać rozterki, czy rzeczywiście dokonała właściwego wyboru. Pytanie tylko czy zostanie u boku kochającego męża, czy wybierze mężczyznę, którego wcześniej zostawiła?

piątek, 24 czerwca 2011

Muffinki z białym serem i truskawkami

To nasze ulubione muffinki. Przypadło nam do gustu połączenie białego sera i truskawek. W sezonie robię je ze świeżymi truskawkami, natomiast w zimie z mrożonymi. W tym roku już kilka razy gościły na naszym stole i za każdym razem szybko znikały. Wbrew pozorom robi się je bardzo szybko. Przepis pochodzi z bloga Moje ekspresje kulinarne


Składniki na 12 muffinek:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej; 
  • 1 jajko; 
  • 1 białko; 
  • 6 łyżek cukru; 
  • kilka kropel olejku migdałowego;
  • 0,5szklanki mleka; 
  • 4,5łyżki masła ( rozpuszczonego); 
  • 1,5łyżeczki proszku do pieczenia;

Masa serowa:
  • 10 dag białego sera; 
  • 1 żółtko; 
  • 2 łyżki cukru; 
  • cukier waniliowy;   
  • 6 większych truskawek, umytych i pokrojonych w ćwiartki.

Ciasto: Jajko wraz z białkiem i cukrem ubijamy mikserem około 3 minuty na średnich obrotach. Kolejno dodajemy masło, mleko, olejek i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Ubijamy jeszcze około minuty. Powinna powstać puszysta kremowa masa. Jeśli będzie zbyt gęsta można dodać  kilka łyżek mleka.

Masa serowa: wszystkie składniki masy serowej wymieszać.

Foremkę do muffinek wyłożyć papilotami lub wysmarować masłem i oprószyć bułką tartą. Do każdej nałożyć kolejno: łyżkę ciasta, masy serowej i ciasta. Na wierzch ułożyć dwie ćwiartki truskawki. Wierzch owoców można posypać odrobiną cukru. Piec w 180 st.C przez 25 minut. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem.

środa, 22 czerwca 2011

Kolczyki frywolitkowe i zakładka

Dość długo mnie tutaj nie było.
Za dużo zajęć, za mało czasu na ich realizację.

Prezentuję dzisiaj kolczyki frywolitkowe, podpatrzone w Pracowni koroneczki 
Wzór dość znany, proponowany zwykle na serwetki-podstawki pod kubek.

 I zakładeczka wykonana jako dodatek do prezentu. Dama tak bardzo mi się spodobała, że została wydrukowana i przeniesiona na zakładkę.
  Po wskazaniach licznika, które mnie zaskoczyły wiem, że ktoś tu zagląda i tym bardziej mi miło.
Pozdrawiam wszystkich wakacyjnie.

niedziela, 5 czerwca 2011

Przyłapany na gorącym uczynku

Podczas dzisiejszego spaceru zauważyłam taką niewielką ptaszynę :) Wcale się mnie nie bała, choć uciekała, ponieważ miała w dzióbku jakiegoś robaka i pewnie bała się, że zabiorę jej jedzenie. No cóż z głodnym się nie dyskutuje ;)
 Odwiedziliśmy dzisiaj Park Linowy 
Całkiem miło i aktywnie moża tam spędzić czas i delektować się świeżym leśnym powietrzem. Zarówno dzieci jak i dorośli znajdą ścieżkę na swoje możliwości, byle tylko nie mieć lęku wysokości :)



 Pozdrawiam serdecznie w gorący niedzielny wieczór.

wtorek, 31 maja 2011

Zamek Krzyżtopór

Dzisiaj będzie troszkę turystyczno-historycznie ;)
Zamek Krzyżtopór to jeden z moich ulubionych zamków. Pewnie dlatego, że położony jest niedaleko, a poza tym ma ciekawą historię. Zamek położony jest w województwie świętokrzyskim, w miejscowości Ujazd, na trasie Klimontów - Iwaniska.
Najbardziej podoba mi się, iż zamek to kalendarz,ponieważ:
  • Okien w zamku było tyle co dni w roku (366) - w latach zwykłych ponoć jedno okno zamurowywano :)
  • pokoi- ile tygodni w roku (54), 
  • sal- ile miesięcy (12), 
  • wież- ile kwartałów (4), 
  • wejść ile dni tygodnia (7).
 Nazwa pochodzi od dwóch symboli - krzyża i toporu, które do chwili obecnej zdobią wejście do ruin zamku (na pierwszym zdjęciu da się to zobaczyć).

Tutaj można znaleźć więcej informacji i zobaczyć ładniejsze zdjęcia :) 









Sufit sali balowej był ponoć przeszklony a goście mogli podziwiać pływające w nim rybki.
Trzeba przyznać, że właściciel zamku miał wyobraźnie i nie bał się urzeczywistniać swoich pomysłów. Biorąc pod uwagę, że zamek zbudowano w latach 1627-1644 to dość duża odwaga Krzysztofa Ossolińskiego - pomysłodawcy i ówczesnego właściciela zamku.

Na podanej wyżej stronie można znaleźć informację o odbywających się w zamku turnieju rycerskim.Jeśli będziecie kiedyś odwiedzać województwo świętokrzyskie serdecznie polecam zajrzeć do Krzyżtoporu.

czwartek, 19 maja 2011

"Ależ Marianno!"

Jedna z moich ulubionych książek.
Dobra na poprawę samopoczucia, ale również w każdy inny dzień.
Książka Katarzyny Leżeńskiej "Ależ Marianno!" 
Nie jest długa, ale za to z rewelacyjnym poczuciem humoru. 
Jedno jest pewne, że sięgnie się po nią więcej niż raz :) 

Chciałam się z Wami podzielić dwoma fragmentami z tej właśnie książeczki. Oczywiście najlepiej brzmią podczas czytania, a nie wyrwane z kontekstu. Polecam serdecznie.

"Ależ Marianno!", Katarzyna Leżeńska
" - Cześć, synu, wiedziałeś, że twoja matka....
- No tak - parsknął Jędrek - ty z panienką, a ja ci zasuwam: "Tatusiu, a wiesz, mamusia jest w ciąży". Dopiero byś miał zabawę. (...)
- I co ty na to?
- A co ja na to mogę? Jak dla mnie to trochę obciach.
- Bez przesady, synu. Myślałeś, że po czterdziestce ludzie zajmują się w łóżku szydełkowaniem na cztery ręce?"

"Michał wpatrywał się w zawartość pudełka z nowa baterią (łazienkową), starając się nie dopuścić do siebie myśli, że byle hydraulik miałby być w czymkolwiek od niego lepszy.
- Jest tu jakaś instrukcja? - zapytał w końcu ostrożnie.
    Marianna pogrzebała w stosie folii i  wyciągnęła mikroskopijną karteczkę.
- Tak. "Montaż baterii należy powierzyć specjalistycznym zakładom lub osobom z odpowiednimi kwalifikacjami" - odczytała.
- No to już wszystko wiem - odparł Michał raźnym tonem i zabrał się do pracy."