piątek, 21 września 2012

Kraków wieczorem

a raczej Wawel wieczorem, choć są też inne zdjęcia.
Pod Wawelem:

:
Wawelskie Wzgórze:
:


ul. Grodzka:
Teatr Słowackiego:
Będąc w Grodzie Kraka wybrałam się wieczorem na spacer,
porobiłam trochę zdjęć.
Pozdrawiam!

środa, 19 września 2012

Psiak

Siostra ma psiaka, niby jeszcze junior, choć nie wygląda :)
Ma 4 miesiące i rośnie jak na drożdżach.
A dokuczny :) jak każdy maluch chyba :) Jedak wnosi sporo radości.
Zastanawiamy się , gdzie się podział ten mały psiak :)
Czasem pozuje, a czasem uda się mu ładne zdjęcie zrobić.

Taki był na początku....
("Co by tu ugryźć.....
a może ten palik co jest z tyłu wyciągnąć" :)
 Lubi tam leżeć,
         a najbardziej obgryzać trawkę zieloną :)    
                                      Schował się za kwiatkami, co by nie było widać
                                           jak je obgryza (czego mu nie wolno robić)






Na spacerze...
Nie zły jest przekręt,... jak szliśmy to był zmęczony i się kładł, a gdy odpoczywaliśmy to szalał :)




Pozdrawiam!

środa, 12 września 2012

"Niebo w gębie"...

...ale czy na pewno...
Zrobiłam ostatnio ciasto na niedzielę, bo zaintrygowała mnie nazwa. Wyszukałam przepis na ciasto w internecie, porównałam.
Większość się nim zachwycała, a raczej jego smakiem, a ja...
hmmm ...nie nazwałam bym go tak. Po "przegryzieniu" się składników jest ok, ale żeby się nim zachwycać... to nie. Osobno masę orzechową lubię, jabłka też, ale razem mi raczej nie gra ten smak.
Smak to rzecz gustu i każdy ma inny :)
Przepis znajduje się na zdjęciu.
Pozdrawiam!

sobota, 8 września 2012

Nora Roberts "Cienie nocy"

Dwie w jednej - tak można powiedzieć,
aczkolwiek powiązane ze sobą opowieści. 

Fragment z pierwszej książki:

" - Posłuchaj - położył jej ręce na ramionach. - Muszę załatwić kilka telefonów. A potem mógłbym rzucić okiem na ten przeciek.
Uśmiechnęła się.
- Rzucić okim to ja mogę sama, Cwaniaczku. Chcę, żeby mu to ktoś naprawił.
 Boyd pochylił się do przodui musnął jej wargi.
- Daj mi tylko klucz francuski."

Udanego weekendu Wam życzę!

wtorek, 4 września 2012

Etui na czytnik

I mamy wrzesień...
dzieci poszły do szkoły,
zaczęła się jesień, choć ta kalendarzowa przyjdzie później,
zrobiło się chłodniej, są warzywa - można tak długo :)

Ostatnio zrobiłam na szydełku etui na czytnik. 
Trochę mi się nie widzi, ale właścicielka stwierdziła,
że używa go w pociągu i grunt żeby miał "opakowanie" :)


 Etui zrobione jest na szydełku. Z włóczki akrylowej.
Nie ważyłam go i niestety już nie zważę, ale było lekkie :)

czwartek, 30 sierpnia 2012

Pośmiej się...

Znalazłam ten tekst dziś u Luny i czytając każdą linijkę się śmiałam. Tekst opisuje kobiety i jest w tym prawdy trochę ;), ale napisane językiem, który aż chce się czytać. 
Zapraszam do lektury, szczególnie jeśli macie zły humor.
"Z pozdrowieniami kilka przemyśleń na temat kobiet:))
 Kobiety .... takie jesteśmy:)))

Nie czytam żadnych instrukcji.Wciskam guziki, aż zadziała.

Nie potrzebuje alkoholu, żeby narobić sobie obciachu.
I bez alkoholu daję radę.


 Nie jestem rozkapryszona, tylko "emocjonalnie elastyczna"!

 Najpiękniejsze słowa świata: "Idę na zakupy" :-)

 Nie mam żadnych dziwactw! To są "special effects"!

Kobiety powinny wyglądać jak kobiety, a nie wytapetowane kości!

 Przebaczyć i zapomnieć? Ani nie jestem Jezusem, ani nie mam Alzheimera!

 My kobiety jesteśmy aniołami, a gdy się nam podetnie skrzydła, lecimy dalej na miotle! Bo w końcu jesteśmy elastyczne!!!

 To nie jest żaden tłuszcz! To "erotyczna powierzchnia użytkowa"!

Gdy Bóg stworzył mężczyznę, obiecał, że idealnego faceta będzie można spotkać na każdym rogu....a potem uczynił ziemię okrągłą.

Na moim nagrobku niech będzie napis: "Co się głupio gapisz? Też bym wolała leżeć teraz na plaży!"

Tak tak...my kobiety jesteśmy bowiem jedyne w swoim rodzaju...
 Prześlij tę wiadomość do fajnych dziewczyn,
a wtedy....
 jak zwykle...nic się nie wydarzy :-)
ale przynajmniej je rozśmieszysz:-)"

środa, 29 sierpnia 2012

Morze 2012

 Dotarło do mnie, że leniwa jestem, jeśli chodzi
o wrzucanie zdjęć na bloga,
bo zdjęć nie obrobiłam od maja :)
Przeglądałam dziś zdjęcia z tamtych okolic, wzięłam je i w końcu się
nimi z Wami podzieliłam.
A w maju właśnie byłam nad morzem u przyjaciółki. Było wiele powodów, a jeden z nich to nawdychać się jodu :) i marzyłam zobaczyć morze jeszcze raz.






Pierwsze spotkanie z wielką wodą...




Buty też się rwały do wody ;)
Trochę zwiedzania, odwiedzenie starych i znanych zakątków.
W końcu gdzieś ten jod wdychać trzeba ;)
a dlaczego tego nie robić zwiedzając.

A to chyba jeden z najbardziej znanych obiektów Gdańska,
zaraz po Neptunie :)
Udało się tam być przed EURO2012,
a przygotowania miasta widać na zdjęciach.
Nie mam tego uwiecznionego,
ale nawet kosze na śmieci miały kształt piłki :)







A to już latarnia na Helu.





I widok na otwarte morze z latarni.
Udało mi się tam wspiąć :)

 Na Helu trafiliśmy na Zlot motocyklistów :)
To tylko fragment ich pojazdów :)
Cała główna uliczka była nimi usiana :)






Nie brakło też znanego miejsca w Sopocie.




Widać też statek turystyczny z mola.
Generalnie nie chodziło o "Błyskawicę", a o marynarza ;)
Trochę pozwiedzałam, ale tydzień to mało.
Przywiała nas pochmurna pogoda, ale było tak tylko jeden dzień.
Potem był taki upał, że nie dało się wytrzymać.

Pozdrawiam!